» Interweniujemy w przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt

» Ratujemy i znajdujemy nowe domy dla psów i kotów

» Prowadzimy działania związane z ochroną zwierząt gospodarskich oraz działalność edukacyjną

» POMÓZ NAM POMAGAĆ - nasz numer konta:
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt "Animals"
Inspektorat w Braniewie
ul. Katedralna 9, 14-500 Braniewo

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals
inspektorat w Braniewie


ul. Katedralna 9
14-500 Braniewo



tel: 781 015 201
tel: 514 839 198
gg: 13876099
e-mai: m.hynko@otoz.pl


Czynne:
Pon. - Pt: 1000 - 1600


BNP PARIBAS
Oddział Braniewo
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001


Jesteśmy organizacją pożytku publicznego- OPP uprawnioną do otrzymywania 1% podatku.
Nasz numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego: 0000069730


www.braniewo-otoz.strefa.pl

Akcje



Gdy Murzynek miał 6 lat, umarła jego pani. Pies nie pogodził się z jej śmiercią.
Jego miłość i wierność była silniejsza niż śmierć. Przez dwa miesiące od śmierci jego opiekunki codziennie chodził na grób swojej pani przy cmentarzu położonym przy ul. Morskiej w Braniewie. Kładł się przy grobie i zostawał często przez całą noc. Ludzie odwiedzający cmentarz często widzieli psa leżącego przy nagrobku.
Współlokatorka byłej opiekunki Murzyna, często chodziła po psa na cmentarz i zabierała go do domu. Pies robił się coraz bardziej smutny, nie jadł, nie chciał pić. Czekał tylko aż nadejdzie popołudnie i będzie mógł pobiec na cmentarz. Wyglądało to tak, jakby pies nie chciał opuścić swojej pani i sam czekał na śmierć.
Dopóki Murzyn był przy swojej pani nie wyróżniał się niczym szczególnym, sympatyczny, czarny, mały kundelek. Rozpieszczany, śpiący w domu na fotelu, zajadający się psimi przysmakami. Pani była osobą samotną. W momencie śmierci jego pani, zaczęła się wzruszająca historia o psiej wierności.
Kiedy odbył się pogrzeb właścicielki psa, Murzyn był zamknięty w domu. Nikt nie wie w jaki sposób trafił na cmentarz na świeżo usypany grób. Następnego dnia pies znowu się pojawił, na trzeci dzień to samo. Od tej pory Murzyn na stałe pełnił straż przy grobie swojej ukochanej Pani.
Dom w Braniewie, w którym mieszkał Murzyn ze swoją Panią, został przeznaczony do rozbiórki. Pani S., współlokatorka, zajmująca się po śmierci opiekunki Murzynem, musiała opuścić mieszkanie, i nie może przygarnąć psiaka.
Pies został przewieziony do nas.
Zaczęliśmy szukać mu opiekuna, który przygarnąłby psiaka, zapewniając mu miłość i ciepły dom.
Dzień po przyprowadzeniu psa do nas, Murzynek uciekł. Przecisnął się przez cienkie szczeble ogrodzenia i pobiegł pod swój dawny dom. Gdy go znaleźliśmy, stał w słońcu ze spuszczoną głową i czekał. Smutny i przygnębiający to widok, zrezygnowany, cierpiący pies, którego siłą musieliśmy zabrać do samochodu i zabrać do nas.
Murzyn robił się coraz smutniejszy. Martwiliśmy się o jego zdrowie.
Na szczęście wszystko się zmieniło, gdy Murzynka przygarnęła Pani Monika z rodziną z Warszawy. Od jego adopcji minęło 7 lat. Murzynek ma teraz 13 lat, ma wspaniałą rodzinę, która ofiarowała mu dużo miłości. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie i wiemy, że Murzynek najwierniejszy z wiernych otrzymał to, na co zasłużył - kochający dom.
Historia Murzynka podana w mediach : http://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-historia-psa-umierajacego-z-tesknoty,nId,1210612

© Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "Animals" inspektorat w Braniewie.