» Interweniujemy w przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt

» Ratujemy i znajdujemy nowe domy dla psów i kotów

» Prowadzimy działania związane z ochroną zwierząt gospodarskich oraz działalność edukacyjną

» POMÓZ NAM POMAGAĆ - nasz numer konta:
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt "Animals"
Inspektorat w Braniewie
ul. Katedralna 9, 14-500 Braniewo

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals
inspektorat w Braniewie


ul. Katedralna 9
14-500 Braniewo



tel: 781 015 201
tel: 514 839 198
gg: 13876099
e-mai: m.hynko@otoz.pl


Czynne:
Pon. - Pt: 1000 - 1600


BNP PARIBAS
Oddział Braniewo
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001


Jesteśmy organizacją pożytku publicznego- OPP uprawnioną do otrzymywania 1% podatku.
Nasz numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego: 0000069730


www.braniewo-otoz.strefa.pl

Interwencje



Pod Braniewem, od 13 lat, starszy Pan po osiemdziesiątce trzyma swoją klacz. Klacz jest dla staruszka przyjacielem, członkiem rodziny. Pan mieszka w Braniewie, jednak bez względu na pogodę, codziennie przyjeżdża do swojego zwierzęcia, by klacz mogła pobiegać po pastwisku przez 5 do 6 godzin. Potem zamyka ją w pomieszczeniu gospodarskim, a sam wraca do domu. Właściciel klaczy to człowiek starszy i schorowany, ma wszczepione by-passy, przeszedł wylew. Mimo zasłużonego wieku i braku sił pilnuje by jego klacz była nakarmiona i napojona. W okresie wiosenno _ jesiennym na pastwisku klacz codziennie je świeżą soczystą trawę, dostaje siano, buraki pastewne i owies. Dlatego zwierzę wygląda bardzo dobrze. Klacz jest bardzo łagodna, ufna, delikatna w kontakcie z człowiekiem i niebywale mądra. Po prostu CUDO KOCHANE! Jednak od pewnego czasu mieliśmy zgłoszenia od najbliższych starszego pana, abyśmy odebrali mu zwierzę, bo klacz u niego cierpi. Wiemy już, że rodzina, czyli wnuki nie pomogą właścicielowi klaczy, a on woli umrzeć niż zrzec się swojego konia. My nie chcemy ich rozdzielać, bo widzieliśmy, jak klacz bardzo kocha swojego Pana, jak bardzo cieszy się jego widokiem i jak chodzi za nim krok w krok. Gdy właściciel klaczy sprzątał podłoże, by klacz miała suchą ściółkę, widzieliśmy że brakuje mu sił. Potrzebuje pomocy. W pomieszczeniu, w którym trzymana jest klacz, zebrała się ogromna ilość obornika końskiego. Odchody konia wydzielają toksyny i amoniak, które koń musi wdychać, co powoduje trwałe uszkodzenie układu oddechowego.


Połowa nawozu została zabrana, a to dzięki Pani Klaudii i Panu Maciejowi, którzy przyjechali do Bobrowca po obornik. Została nam jeszcze połowa.



Po interwencji Wójta Gminy Braniewo Pana Tomasza Sielickiego , na jego prośbę, sołtys Bobrowca przyjechał swoim sprzętem do gospodarstwa starszego Pana, właściciela klaczy. Razem z Panem Wojtkiem, sąsiadem starszego Pana, usunęli pozostałą część obornika końskiego. Dziękujemy Wam z całego serca, bo dzięki Waszej pomocy udało się znacznie polepszyć warunki zwierzęcia, których osiemdziesięciopięcioletni, schorowany właściciel , z powodu braku siły, nie mógł poprawić. Okno jest już przejrzyste, gałęzie drzewa zasłaniające dostęp do światła, wycięte. Zamówiliśmy też kowala, który niedługo przyjedzie zadbać o kopyta klaczy, czyli zrobi werkowanie. Powoli wszystko idzie ku dobremu. Starszy Pan nie straci swojej klaczy, klacz właściciela, który ją kocha, bo tacy ludzie jak Pani Klaudia i Pan Maciej, jak Wójt Gminy Braniewo i Pan Wojciech bezinteresownie zechcieli pomóc człowiekowi i zwierzęciu. Teraz musimy jeszcze znaleźć gospodarza, który raz w miesiącu będzie zabierał obornik, by nie dopuścić do sytuacji sprzed naszej kontroli.

© Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "Animals" inspektorat w Braniewie.