» Interweniujemy w przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt

» Ratujemy i znajdujemy nowe domy dla psów i kotów

» Prowadzimy działania związane z ochroną zwierząt gospodarskich oraz działalność edukacyjną

» POMÓZ NAM POMAGAĆ - nasz numer konta:
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt "Animals"
Inspektorat w Braniewie
ul. Katedralna 9, 14-500 Braniewo

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals
inspektorat w Braniewie


ul. Katedralna 9
14-500 Braniewo



tel: 781 015 201
tel: 514 839 198
gg: 13876099
e-mai: m.hynko@otoz.pl


Czynne:
Pon. - Pt: 1000 - 1600


BNP PARIBAS
Oddział Braniewo
79 1600 1462 0008 6657 5050 6001


Jesteśmy organizacją pożytku publicznego- OPP uprawnioną do otrzymywania 1% podatku.
Nasz numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego: 0000069730


www.braniewo-otoz.strefa.pl

Interwencje



W nocy z piątku na sobotę jakiś zwyrodnialec zastawił na konia Przewalskiego pułapkę ze stalowej pętli, która zaciskała się na szyi zwierzęcia. Poprzednio (prawdopodobnie ten sam) wykolejeniec działał podobnie , z tym że pętla zrobiona była ze sznura.
Tym razem, tak jak i poprzednio koń uciekł. Niestety nie będzie mógł sam ściągnąć pętli z szyi, tak jak to robił w przypadku pętli ze sznura, dlatego dyrekcja ZOO zmuszona została do ściągnięcia odpowiednio wyszkolonych specjalistów z ZOO w Gdańsku, którzy przy pomocy palmera będą musieli uśpić zwierzę, by do niego podejść i ściągnąć metalową żyłkę. Będzie to ryzykowne dla zwierzęcia, bo każda próba podania środka usypiającego jest ryzykiem, że zwierzę tego nie przeżyje. Z drugiej strony jest to konieczne, by metalowa lina nie zaczęła wrzynać się w szyję konia.
Zwyrodnialec, który to robi, zakrada się do ZOO nocą, gdy jest ciemno. Tak długo płoszy konia, aż ten przebiega miedzy drzewami w miejscu, gdzie jest zastawiona na niego pętla wnykowa.
Koń Przewalskiego to jedyny pierwotny gatunek konia żyjący od zawsze w stanie dzikim. Wykryto go na Syberii. Konie Przewalskiego są bardzo słabo spokrewnione z końmi domowymi. Grozi im wyginięcie m.in. wskutek działań człowieka. Do koni Przewalskiego strzelano dla mięsa, a ich naturalne środowisko, stepy, zamieniono w pola uprawne i pastwiska. Nie pozostawiono im przestrzeni do życia i rozmnażania. Do końca lat 50-tych przetrwało zaledwie dwanaście osobników. Skuteczna ochrona sprawiła jednak, że obecna populacja tych koni rozrosła się do dwóch tysięcy. Na wolności w Chinach i Mongolii żyją dziś potomkowie osobników pochodzących z ponownego zasiedlenia końmi Przewalskiego, a w Kalifornii i na Ukrainie można je spotkać w rezerwatach.
W sobotę na miejsce przyjechali policjanci z dochodzeniówki, którzy zabezpieczyli ślady.
Urząd Miasta powinien założyć monitoring przy zwierzętach, a przynajmniej przy koniu Przewalskiego, w miejscu tym powinno być również założone oświetlenie zmierzchowe, by degenerat który chce skrzywdzić zwierzę pod osłoną nocy, nie zamęczył go w końcu. Trzy razy w ciągu roku koń Przewalskiego, zwierzę, które na świecie jest tak naprawdę unikatem, jest przedmiotem maltretowania i ataków okrucieństwa. Władze miasta Braniewa muszą w końcu zrobić wszystko, by uchronić go przed cierpieniem lub śmiercią.

© Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "Animals" inspektorat w Braniewie.